Czy musisz czytać książki o wychowaniu i rozwoju dzieci, żeby być dobrym rodzicem?

Odkąd zostałam mamą, dużo czytam książek na temat wychowywania dzieci i budowania relacji oraz śledzę różne rodzicielskie blogi. Dowiaduję się, analizuję, przegaduję z mężem i stosuję zdobytą wiedzę w mojej rodzinie.

Ale czy to jest konieczne, żeby być dobrym rodzicem?

Pewnie, że nie.

Uważam, że warto jest zdobywać wiedzę, ale można to robić w różny sposób. Poniżej przedstawię Ci co jest dla mnie najważniejsze w czytanej literaturze.

Zdecydowana większość z nas była wychowywana w taki sposób, że nie skupiano się na naszych uczuciach i potrzebach, stosowano przemoc fizyczną (tak, klapsy to bicie!) i trzeba było bezwzględnie słuchać rodziców i nauczycieli i nie pyskować. “Dzieci i ryby głosu nie mają”, “co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie” i inne powiedzenia doskonale ukazują to, jakie było podejście do dzieci.
Nie piszę tego po to, żeby kogokolwiek z tego rozliczać. Po prostu chcę podkreślić, że taka była świadomość w tamtych czasach, pomimo tego, że rodzice wychowywali nas najlepiej jak potrafili.

Jednak teraz mamy większą wiedzę w zakresie budowania relacji z dziećmi i warto korzystać z tego jak rozwinęła się nauka!

Wiele książek, które czytam jest napisana na podstawie badań naukowych wykonanych w ostatnim stuleciu (np. “Wychowanie bez kar i nagród” Alfie Cohn, “Bobas lubi wybór” Rapley Gill , Murkett Tracey , czy “Dziecko własnym terapeutą” Hanna Olechnowicz). Jestem przekonana, że jeszcze wiele jest do odkrycia, ponieważ neuropsychologia i badania nad mózgiem ludzkim to dziedziny, które wciąż się rozwijają.

Im więcej czytam, tym więcej poznaję strategii na rozwiązywanie problemów.

Każda książka niesie za sobą dużą dawkę wiedzy i pomysłów. Jednak nie wszystkie sprawdzają się w mojej rodzinie, dlatego zawsze muszę je przefiltrować. Nie istnieje jedna, uniwersalna książka z poradami dla rodziców, która będzie miała same dobre rozwiązania dla każdego z nas. Czasem próbuję różne strategie i okazują się zupełnie nie pasować do mnie lub moich dzieci. Po każdej lekturze moja wiedza i świadomość się zwiększa, a ja mam więcej pomysłów na to jak budować z dziećmi bliskie relacje.

Wiedza daje mi spokój i luz.

Chyba każda młoda mama ma w sobie lęk, że jej działanie może zaszkodzić dziecku. Sama zaczynając przygodę z rodzicielstwem bliskości, blw, czy nie zapisując dzieci do przedszkola miałam wiele wątpliwości. Czy to co robię dobrze wpłynie na moje dzieci? Im więcej czytam książek o tej samej tematyce (rodzicielskiej), tym bardziej moja teoretyczna wiedza na ten temat się ugruntowuje i to mi daje dużo spokoju. Jeśli jestem w stanie wytłumaczyć sobie i komuś, dlaczego w taki sposób wychowuję dziecko, to od razu czuję się bezpieczniej. Mam świadomość tego jak wygląda rozwój dziecka i w jaki sposób jego mózg dojrzewa, dlatego łatwiej jest mi rozpoznać, które zachowania są po prostu rozwojowe, a które wymagają konsultacji specjalisty.

Wiem, że droga którą obrałam w budowaniu rodziny jest dobra i to nie jest tylko intuicyjne – tak mówią badania naukowe, psycholodzy i ludzie, którzy wiele lat pracują z dziećmi.

Dla mnie kolejną istotną rzeczą jest to, że prowadzę bloga – czyli teoretycznie każdy na świecie może przeczytać mój tekst. Chcę, aby moje teksty miały wartość merytoryczną i były zgodne z aktualną wiedzą. Kiedy piszecie do mnie, że czekacie na recenzję książki na instagramie, jest to dla mnie dodatkową motywacją do czytania ze zrozumieniem 🙂

Mam wiele książek w biblioteczce, które chciałabym przeczytać drugi raz. Dlaczego?

Mieliście kiedyś tak, że słuchaliście jednego wykładu wraz z przyjacielem i każdy z Was usłyszał podczas niego coś innego? To w jaki sposób odbieramy treść książki, czy po prostu coś co mówią do nas inni, zależy od wielu czynników – samopoczucia, stanu wiedzy, naszych życiowych doświadczeń. Za rok, czy dwa będę innym człowiekiem niż teraz i kiedy jeszcze raz przeczytam wartościową dla mnie książkę, to jestem przekonana, że wyniosę z niej inne rzeczy, a przy okazji odświeżę wiedzę.

Co jeśli nie masz czasu ani ochoty czytać książek, ale chcesz być na czasie z aktualną wiedzą?

I po to właśnie są blogi takie jak ten. W internecie można znaleźć wiele wartościowych treści, krótki notek, które opisują interesujące nas zagadnienie. Uważam, że warto obserwować rodzicielskie blogi, bo mogą być dla nas inspiracją i często przekazują wiedzę w sposób przystępny i szybki. Blogi o wychowywaniu dzieci, które regularnie czytam to: www.mataja.pl, www.wymagajace.pl i www.magdalenabockomysiorska.pl.

Wcale nie uważam, że czytanie książek, to coś co powinien robić każdy rodzic, ale mam takie poczucie, że dobrze by było, gdyby ludzie podchodzili refleksyjnie do wychowywania dzieci. Wiedzę można zdobywać w różny sposób – podcasty, blogi, kursy, czy rozmowy z rodzicami. Myślę, że po prostu warto mieć otwartą głowę i czerpać tyle, ile jesteśmy w stanie na swoim etapie życia.

Join the Conversation

2 Comments

Leave a comment
Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *